Dlaczego współczesne osiedla są tak nieprzyjazne?
Kilka słów o przestrzeni, której przestaliśmy doświadczać
Współczesne miasta budują coraz więcej mieszkań, ale coraz rzadziej tworzą prawdziwą przestrzeń miejską. Powstają osiedla gęste, ekonomiczne i efektywne pod względem sprzedaży metrów kwadratowych, jednak często pozbawione tego, co przez wieki stanowiło fundament dobrej urbanistyki — hierarchii przestrzeni, skali człowieka i świadomej kompozycji.
Dawne miasta, nawet budowane bez współczesnych technologii, posiadały czytelny układ:
place pełniące funkcję integracji społecznej,
osie widokowe,
dominanty architektoniczne,
półprywatne przestrzenie przejściowe,
logiczny rytm ulic i zabudowy.
Miasto miało strukturę. Człowiek intuicyjnie rozumiał przestrzeń.
Dzisiejsze osiedla często projektowane są odwrotnie — od wskaźników ekonomicznych do przestrzeni, a nie od przestrzeni do jakości życia mieszkańców. W efekcie powstają układy:
pozbawione centrum,
bez miejsc integracji,
z chaotyczną komunikacją pieszą,
z dominacją parkingów i dróg manewrowych,
bez czytelnej relacji pomiędzy budynkami.
Problem nie dotyczy wyłącznie estetyki. Źle zaprojektowana przestrzeń wpływa na psychikę człowieka, poziom stresu oraz sposób funkcjonowania społeczności. Urbanistyka od zawsze była narzędziem organizacji życia społecznego, a nie jedynie technicznym rozmieszczeniem budynków.
Interesujące jest to, że wiele dawnych założeń urbanistycznych pozostaje aktualnych mimo upływu setek lat. Średniowieczne miasta, historyczne rynki czy nawet dawne układy klasztorne bardzo często oferują bardziej ludzką skalę niż część współczesnych inwestycji deweloperskich.
Nie oznacza to konieczności kopiowania historycznych form. Architektura musi odpowiadać swoim czasom. Warto jednak ponownie zwrócić uwagę na kilka ponadczasowych zasad:
czytelność przestrzeni,
hierarchię miejsc,
proporcje,
światło,
relację człowieka z otoczeniem,
funkcję społeczną architektury.
Być może przyszłość dobrej urbanistyki nie polega na tworzeniu coraz bardziej spektakularnych budynków, lecz na ponownym nauczeniu się projektowania przestrzeni, w której człowiek chce przebywać.
Architektura nie zaczyna się od elewacji.
Architektura zaczyna się od relacji między ludźmi a przestrzenią.
Komentarze
Prześlij komentarz